niedziela 5 Kwiecień 2020

Inwestowanie w nieruchomości

Jak nie urządzać domu – 10 największych grzechów polskich wnętrz

Jak nie urządzać domu – 10 największych grzechów polskich wnętrz

Ktoś kiedyś powiedział, że „pierwszy do budujemy dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dopiero dla siebie”. Warto się uczyć na błędach innych, ponieważ wnętrzarskie błędy będą się mściły latami. Najdotkliwszy jest wymiar finansowy. Niektóre z błędów posiadają typowo polską specyfikę.

  1. Aranżacja – po co to komu?

Myślisz, że meble jest w stanie ustawić każdy głupi? Wstawić to i owszem, ale ustawić to na pewno nie w Polsce. Nie wiedzieć czemu, nawet rodzimi projektanci najchętniej wszystkie ustawialiby na ścianie. W przypadku małych pomieszczeń i powierzchni niestety nie ma innego wyjścia, jednak ten grzech wielokrotnie jest popełniany również na dużych powierzchniach. Szafka RTV na jednej ścianie, daleko po przeciwległej sofa a pośrodku niewielki stolik – to klasyczny błąd polskich przestrzeni.

  1. Brak jednolitego stylu

Największym błędem jest brak konsekwencji w urządzaniu mieszkania. Zachowanie jednolitego stylu oraz materiałów, to już połowa sukcesu w procesie projektowania. Tworząc styl mid-century warto jest się go trzymać we wszystkim – meblach, materiałach oraz dodatkach. Klimaty industrialne będą bosko wyglądały, ale tutaj także nie należy dorzucać nic surowego. Połączenie ługowatego dębu na podłodze, łupku w łazience oraz kolonialnych mebli w salonie może się skończyć fiaskiem. Nie mieszaj tego razem! Miszmasz stylowy, to jeden z największych błędów przy dokonywaniu aranżacji w polskich domach.

  1. Beż – największa miłość

Wszędobylska beż, tu jaśniejsza, tu ciemniejsza. Nie wiedzieć czemu polacy kochają wszelkie odcienie écru, kości słoniowej, beżu, popieli oraz brązu. Niestety wnętrza urządzone w tej kolorystyce są nijakie – nie sprawdzają się. Beż nie jest barwą bezpieczną i uniwersalną, są one po prostu najzwyczajniej w świecie – do kitu.

  1. Dominujące kolory

Wnętrza polskich mieszkań oraz domów urządzane są w swoistej kontrze. Z jednej beże i styl skandynawski, z drugiej mocne kolory. Najwidoczniej dla Polaków nie istnieje nic pośrodku, a wszystkie pośrednie rozwiązania giną w czarnej dziurze zapomnienia oraz wzgardy. Jaskrawe kolory bardzo szybko meczą. Abstrahując już od tego, że moda na konkretną paletę barw potrafi się zmienić z każdym sezonem. Dokładniej z jaskrawą paletą barw chodzi o to, iż zniekształcają percepcję przestrzenną, co niezwykle szybko irytuje. Jeżeli więc bezpiecznie chcesz urządzić swoje wnętrze – postaw na bezpieczne kolory, a dodatkami baw się w dodatkach.

  1. Kopiowanie katalogów

To co prezentuje się dobrze na obrazku, nie oznacza,że sprawdzi się dobrze w rzeczywistości. Powodów może być mnóstwo. Zdjęcia z katalogów wykonywane są częstokroć w studio fotograficznym, często są to nie istniejące przestrzenie. Coraz częściej spotkać można także wizualizacje.

Myśleć powinieneś konkretnie o swoim guście oraz funkcjonalności, które musi pełnić przestrzeń wokół ciebie. Nie kopiuj, lecz inspiruj się! Niestety Polacy uwielbiają kopiować i do dziś nie jestem w stanie dojść dlaczego tak się dzieje.

  1. Uleganie tymczasowej modzie

Jedni gustują w rustykalnej klasyce, inni uwielbiają uniwersalne style. Świadomość trendów oraz kierunku wnętrzarskiego świata, z pewnością pomoże w utworzeniu świetnej przestrzeni. Nasi rodacy niestety ulegają tymczasowym modom, tutaj za przykład mogą posłużyć dziesiątki mieszkań i domów wykończonych od podłóg aż po sufity boazeriami.

Styl skandynawski, przez ostatnie lata nie było innego. Jak uwielbiam projekty małżeństwa Eamsów, tak już w co drugim polskim domu nie mogę patrzeć na białe krzesło DSW. Pamiętaj, że mody się szybko zmieniają. Posiadanie takich samych mebli jak sąsiedzi nie ma najmniejszego sensu.

  1. Pałacowe wnętrza

Sentyment do dworków oraz pałacu to Polski trend. Jak polska długa i szeroka można napotkać stylizowane na dworek domy, a środek coś na kształt pałacu. Coś, ponieważ kuchnia jest najczęściej z Ikei, ale za to salon urządzony z jak największym przytupem zdradzając sarmackie tęsknoty. Nie warto tędy podążać.

  1. Kafle, kafle i jeszcze raz kafle

Ceramika praktycznie wszędzie, od podłogi aż po sufit. Dziw bierze, że jeszcze sufit nie jest w kaflach. Mowa jest tutaj o polskich łazienkach. Można na rynku znaleźć wiele materiałów, które bez najmniejszych problemów zdają egzamin w pełnych wilgoci łazienkach. Powinno się odkrywać tak naprawdę ściany, ponieważ nic im nie będzie. Poza kaflami istnieje jeszcze drewno, farba lateksowa oraz kamień.

  1. Niewłaściwe oświetlenie – ledy

Inwestorzy a nawet projektanci nie uznają czegoś takiego jak projekt oświetlenia. Temat oświetlenia się przewija najczęściej pod kątem projektu elektryki, a nie planowania rozmieszczenia i typu oświetlenia. W polskich domach zazwyczaj jest jednak lampa zlokalizowana na środku albo sufit upstrzony w gipsowych nawisach z mnóstwem ledów. Nie da się ukryć, iż złe rozmieszczenie oświetlenia oraz niewłaściwie dobrana barwa światła będą w stanie zepsuć całość aranżacji, ubrać piękna najlepszym nawet materiałom, a nam popsuć humor.

  1. Fatalnie udekorowane okna

firanki, zazdrostki, zasłony, rolety i inne, a najlepiej wszystko razem, dekoracyjne i upiększone. Po prostu jest to największa zmora polskich wnętrz. Rozwiązanie? Po prostu same rolety, choć jest wiele pośrednich rozwiązań, które można wykorzystać w każdym stylu.

Gdzie będzie dobrze zamieszkać na swoim w Warszawie

Gdzie będzie dobrze zamieszkać na swoim w Warszawie

Warszawa to stolica Polski. Miasto to posiada długą i ciekawą historię, którą można chociażby poznać w szkole na lekcjach historii. Jedna z dzielnic Warszawy tętni życiem zarówno w dzień i w nocy – Śródmieście. Jako jedna z osiemnastu dzielnic, posiada swoje walory – jak zresztą i każda z pozostałych.

W stolicy osiedla się bardzo wiele osób, decydując się czy to na wynajem, czy to na zakup nieruchomości. Zdarza się również, że wielokrotnie można się spotkać z mieszkaniami kupionymi pod inwestycje. Nie da się ukryć, iż to wszystko sprawia, że Warszawa jest najdroższym z polskich miast. Zapłaci się tutaj drożej nie tylko za mieszkanie, również za metr kwadratowy biura, domu, czy obiektu handlowego.

Stolica kusi nie tylko pracą. To tutaj dzieje się najwięcej – praktycznie codziennie można wybrać się na jakiś koncert, imprezę, czy nawet do kina w plenerze w okresie letnim. Jest także możliwość wyjścia ze znajomymi nad Wisłę, czy do rozlicznych parków. Każda z warszawskich ulic posiada miejsce, gdzie można usiąść sobie na ławce i odpocząć albo poczytać książkę. Każdy znajdzie na pewno tutaj coś dla siebie.

Warto jest zaznaczyć – przy kierowaniu się lokalizacją pod zakup mieszkania w stolicy – że preferuje się przykładowo zieleń (tak jak w Rembertowie czy Wawrze), ciszę albo dogodną lokalizację z dobrym dojazdem (tak jak na Mokotowie czy Ursynowie). Nie da się ukryć, iż obrzeżne dzielnice posiadają trudniejsze połączenia z centrum miasta.

Mokotów jest uznawany za najbardziej prestiżową dzielnicę Stolicy. W większości można tutaj spotkać starą zabudową, chociaż sukcesywnie pojawiają się już nowe bloki. Mieszkańcy tej dzielnicy są już w bardziej zaawansowanym wieku. Podobnie jest z ulokowaną na lewobrzeżnej części Warszawy – Wolą, która z roku na rok rozbudowuje się coraz bardziej i tym samym staje się coraz bardziej atrakcyjnym regionem dla nabywców.

Daleko w tyle nie pozostaje Ursynów, który posiada metro oraz wiele zielonych miejsc. Osoby aktywne znajdą tutaj wiele obiektów sportowych: kluby fitness, ścieżki rowerowe, czy baseny. Konkurentami bogatych dzielnic są z pewnością Rembertów, Wesoła, Ursus, czy Białołęka. Zlokalizowane na peryferiach dają możliwość posiadania ciszy, spokoju oraz własnego ogródka.

Szukając swoich czterech ścian na uwadze będzie należało mieć również bezpieczeństwo. Wilanów uchodzi za najbezpieczniejszą dzielnicę – dodatkowo jest czysta i zadbana. Jest to głównie zasługa deweloperów, którzy budują strzeżone osiedla. Komunikacja jest tutaj dobrze rozwinięta, a z wydarzeń kulturalnych również wiele się dzieje.

Kolejny jest Ursynów, gdzie jest wiele sklepów. Wiele z prestiżowych szkół podstawowych , miejsc dla dzieci niepełnosprawnych, czy placów zabaw. Do pozytywnych dzielnic można zaliczyć także: Żoliborz, Bielany oraz Wesoła. Najgorzej mieszka się na Pradze-Północ, Śródmieściu oraz Woli.

Dużym plusem w komunikacji jest metro. Wybór mieszkania zlokalizowanego przy metrze jest bardzo dobrą decyzją, jednak trzeba się liczyć ze znacznie wyższym kosztem za metr kwadratowy.

M1 przebiega przez Bielany, Żoliborz, Śródmieście, Mokotów oraz Ursynów. M2 przebiega przez Targówek, Pragę-Północ, Wolę, a niebawem zostaną otwarte dwie nowe stacje w kierunku Bemowa. Planowane są też nitki, które mają zostać skierowane w stronę Rembertowa, Wilanowa oraz Białołęki.

Jeśli nie będzie się posiadało odpowiedniej kwoty, by zainwestować w mieszkanie zlokalizowane przy metrze, warto rozejrzeć się w nieco dalszych dzielnicach. Ważne by każde z nich posiadało dobry dojazd z którejś stacji metra, później już bez problemu będzie można się przemieszczać po całej Warszawie.

Nowe mieszkania w niestandardowych miejscach

Nowe mieszkania w niestandardowych miejscach

Nowe mieszkanie w starym browarze – jesteś zdziwiony? Nie? I bardzo dobrze, ponieważ rewitalizacja jest już cenionym trendem na rynku nieruchomości. Modernizacji podlegają teraz rozliczenie kamienice oraz tereny przemysłowe, które niegdyś zostały wyburzone, bez podjętych prób adaptacji.

Stare miejsca, nowy duch

Rewitalizacja polega na wyburzeniu części nieruchomości, by kolejno odbudować ją zgodnie z przyjętym planem, przy użyciu nowoczesnych materiałów. Najczęściej z takiego budynku pozostawia się jedynie ściany zewnętrzne, by zachowany został pierwotny kształt miejsca. Z reguły zmianie ulega przeznaczenie nieruchomości, które dopasowuje się do potrzeb współczesnego świata.

Nie trzeba Dalego się rozglądać za przykładem. Jeden jest realizowany w Krakowie na Stradomskiej 12-14. Jest to głośny projekt rewitalizacji, gdzie odnowie podlegała XIV-wiecznej kamienicy pod kątem apartamentów mieszkaniowych i ekskluzywnego hotelu.

Miastem aktywnym od niedawna w przywracaniu odpowiedniego wyglądu obiektom jest Łódź. Rewitalizowane są nie tylko jednak kamienice, ale również place, parki oraz ulice. Ważnym obiektem jest biurowo-mieszkalna Fuzja. A odnowienie obszarów poprzemysłowych w Łodzi nie jest żadnym wyjątkiem i stanowi to dość istotny segment rynku nieruchomości.

W XIX wieku następował czas rozwoju osiedli pracowniczych oraz fabryk, znajdujących się wielokrotnie na obszarach miejskich. Państwowa Fabryka Cygar i Wyrobów Tytoniowych lub zakłady włókiennicze Karola Scheiblera, to obszary przemysłowe, które można znaleźć w centrach miast.

Prywatyzacja przemysłu oraz transformacja systemowa w 1989 miały znaczący wpływ na zmianę krajobrazu polskich miast. Wiele fabryk działających w centrach miast zaliczyło upadek, a na obrzeżach miast znalazły się te, które przetrwały.

Zdegradowane tereny zostały pozostawione po przeprowadzce przemysłu na przedmieścia. Latami popadały w ruinę, chociaż posiadały wartość historyczną oraz architektoniczną. W międzyczasie ceny gruntów w centrach miast powędrowały w górę, zaś liczba działek, na których była możliwość budowy zmniejszała się.

Trzeba było zaadopotowywać nowe miejsca pod inwestycje. Opcją były tereny industrialnych fabryk i obiektów, które wykazując potencjał dały możliwość ich wykorzystania.

Nie da się ukryć, iż tereny poprzemysłowe da się przekształcić w mieszkania, ale również obiekty handlowe, biurowe, kulturowe, usługowe oraz magazynowe. Jest to kosztowny i skomplikowany proces. Sama idea pokazania walorów i przywrócenia funkcjonalności poprzemysłowych budynków – mających teraz status spuścizny narodowej – jest pozytywnym trendem w Polsce.

Dowodów na to nie brak – na przykład ul. Dolnych Młynów, ul. Ząbkowskiej, osiedle Koneser w Warszawie, osiedle przemysłowo-mieszkaniowe Księży Młyn w Łodzi, czy Browary Wrocławskie na Woli.

Rewitalizacja budynków

Rewitalizacja stanowi istotną część zagospodarowania przestrzeni miast. Pozytywny trend adaptacji historycznych budynków, na przykład do celów mieszkaniowych. Nowoczesny design dopasowany do dynamicznie rozwijających się miast, działa prestiżowo pod charakter społeczności.

Korzyści dla miasta i jego mieszkańców

Po zdecydowaniu się na rewitalizację poprzemysłowych obszarów na nowe mieszkania, koniecznym jest liczenie się w wysokimi kosztami samego przedsięwzięcia.

Należy wykonać badania stanu gleby i zagospodarowania terenu. Czasami bywa, że obszar jest niezdatny do użytku i jako przykład można tutaj podać różnego rodzaju skażenia ziemi rtęcią (Zakład Wytwórczy Lamp im. Róży Luksemburg w Warszawie).

Czy inwestycja w przestarzałe, zdewastowanie nieraz poprzemysłowe budynki jest opłacalna? Pewnie, że tak. Poza niezwykle dużym pożytkiem, jaki płynie z opcji przywrócenia funkcjonalności obiektów historycznych, jest to również opłaca pozyskania dodatkowych mieszkań, czy lokali usługowych. Rewitalizacja to również korzyść dla miasta.

Głównie jest to sposób na zwiększenie atrakcyjności, dzięki uporządkowaniu terenu oraz pozbycia się pustostanów, zastąpiwszy je nowoczesnymi obiektami. W ten sposób ożywia się obszar, tworzy nowe miejsca pracy i mieszkania, które nadają nieraz prestiżowego charakteru lokalizacji.

Jaki wybrać kredyt hipoteczny na mieszkania albo dom. Czym jest zdolność kredytowa?

Jaki wybrać kredyt hipoteczny na mieszkania albo dom. Czym jest zdolność kredytowa?

Kupując mieszkanie albo dom, należy dobrze się zapoznać z warunkami, jakie oferują nam banki oraz tym, co dokładniej potrzeba by takową zawrzeć.

Jak wziąć kredyt hipoteczny? Przeciętny Kowalski zarabia niestety zbyt mało, by pozwolić sobie zakupić dom za gotówkę. To właśnie dlatego większość z nas decydując się na zakup nieruchomości, decyduje się na kredyt. W ubiegłym roku było najwięcej podjętych decyzji kredytowych.

W najnowszym raporcie AMRON-SARFiN możemy przeczyta, że banki udzieliły przeszło 225 tysięcy kredytów hipotecznych, na kwotę przewyższającą 62,6 miliarda złotych.

Wzrosła również średnia pobieranego kredytu. W 2015 roku kupujący zazwyczaj zadłużali się na kwotę 212,5 tysięcy złotych, a w 2019 roku była to już suma 280 tysięcy złotych. Polacy są zadłużeniu na kwotę ponad 443 miliarda złotych z tytułu kredytów hipotecznych. Należy tutaj wspomnieć, iż jest w czym wybierać.

W ubiegłym roku deweloperzy oddali przeszło 207 tysięcy mieszkań do użytku. Jest to przeszło o 12 procent więcej niż w 2018 roku, jeszcze więcej nawet od największego bumu, który był w 1989 roku.

Zdolność kredytowa

O kredyt hipoteczny może się każdy postarać, jednak nie każdy go otrzyma. Od czego zatem zacząć?

Ceny transakcyjne mieszkań wynoszą nawet kilkaset tysięcy. Korzystanie z kredytu jest powszechne nawet wśród osób zamożnych, nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Najważniejsze jest określenie zdolności kredytowej, na podstawie historii kredytowej oraz terminowości spłaty zobowiązań.

Ocenić możemy samodzielnie wstępnie czy będziemy mieli zdolność korzystając z kalkulatorów internetowych. Dowiemy się czy otrzymamy daną kwotę i na wybrany przez nas okres kredytowania. Wyliczona zostanie również kwota raty kredytowej.

Jeśli poznamy to wszystko, przed tym zanim obliczy to dla nas bank, będziemy wiedzieli czego się spodziewać. Bank sprawdza różne czynniki: rodzaj kredytu, wysokość kredytu własnego, okres spłaty, inne kredyty, źródło dochodów, ich wysokość oraz formę zatrudnienia.

Istotne będą także koszta utrzymania gospodarstwa domowego, wiek, stan cywilny, liczna członków rodziny oraz historia współpracy z bankiem.

To jednak my sami musimy sobie odpowiedzieć na pytanie czy będziemy w stanie udźwignąć kredyt hipoteczny. Po pozytywnej analizie, dopiero wówczas decydujmy się na wybranie interesującej nas nieruchomości.

Ceny mieszkań w stolicy na tle innych miast

Ceny mieszkań w stolicy, na tle innych miast

Osoby chcące zakupić mieszkanie w stolicy narzekają na ceny za metr kwadratowy. Nie lepiej prezentują się kwoty, jakie trzeba wydać w innych miastach. Gold Finance oraz Barometr Metrohouse wykazały, jakie mieszkania są najczęściej wybierane. W Warszawie najchętniej klienci wydają pomiędzy czterysta a sześćset tysięcy złotych za wymarzone M.

Czy możliwe jest znalezienie własnego konta za siedem tysięcy za metr kwadratowy? Możemy znaleźć ich niestety niewiele, ponieważ w 2019 roku było ich jedynie siedem procent. Rok wcześniej podobne ceny można było spotkać w co czwartek transakcji. Nie ma się co dziwić, ponieważ średnia cena na rynku Warszawskim wynosi blisko dziesięć tysięcy złotych za metr kwadratowy.

Najczęściej, ponieważ widoczny aż w dwudziestu sześciu procentach transakcji jest przedział pomiędzy dziewięcioma a dziesięcioma tysiącami za metr kwadratowy. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż już przeszło czterdzieści trzy procent transakcji jest zawierana na ceny powyżej dziesięciu tysięcy za metr – mówi Marcin Jańczuk, autor wspomnianego raportu.

W innych lokalizacjach w kraju – największych miastach- możliwe jest zakupienie mieszkania w dalszym ciągu za pięć tysięcy za metr kwadratowy. Przedziały cenowe jednak, podobnie jak w stolicy, podnoszą się do coraz wyższych wartości.  Z największych miast dość spora dostępność w miarę tanich lokali występuje w Łodzi. W Gdańsku, czy Krakowie z Kolei mieszkania w cenach Łódzkich, gdzie średnio płaci się cztery tysiące siedemset sześćdziesiąt pięć złotych za metr kwadratowy, są w praktyce niedostępne.

Warto też zauważyć, iż w piątce największych miast  – poza Warszawą – mieszkania sprzedawane na rynku wtórnym za kwotę dziesięciu tysięcy złotych za metr kwadratowy plasują się już na poziomie dwudziestu ośmiu procent. Jest to o osiem procent więcej w porównaniu do poprzedniego roku.

W Warszawie największą popularnością cieszą się mieszkania w przedziale między czterysta a sześćset tysięcy złotych. W tym zakresie zrealizowana została przeszło połowa transakcji. Prym wiodą mieszkania dwupokojowe albo nieduże trzypokojowe lokale. Czterdzieści procent transakcji, to były mieszkania z przedziału trzydzieści pięć do pięćdziesięciu metrów kwadratowych.

Dwadzieścia sześć to mieszkania  o metrażach pomiędzy pięćdziesiąt a sześćdziesiąt pięć metrów kwadratowych. W innych największych miastach transakcje realizowane są już od dwustu tysięcy złotych. W przedziale dwieście a pięćset tysięcy złotych dokonywanych jest nawet pięćdziesiąt sześć transakcji.

Nabywcy preferują również zakup mieszkań pomiędzy trzydzieści a sześćdziesiąt pięć metrów kwadratowych – pięćdziesiąt dziewięć transakcji.


Inwestowanie w nieruchomości